Strony

poniedziałek, 26 maja 2014

Plastikowy kubek i kilkanaście liczmanów - zabawa na 30 minut

Będąc u babci Zanzi z przyjemnością dobrała się do liczmanów kuzynów i zaczęła się sortować ze względu na kolory. Po chwili dostałam "zielony kubek". Zanzi zaproponowała żebym się napiła i poszła sortować dalej... Ja przekazałam kubem niespokojnej w tym momencie Kru. A niech ma, porozrzuca, trochę posmakuję. Może na chwilę się zajmie....




To co zobaczyłam przeszło moje oczekiwania. 13-miesięczna Kru wysypuje liczmany z kubeczka, po czym wkłada po jednym. Znów wysypuje i znów wkłada. Co najmniej przez pół godziny... Wierzyć mi się nie chciało. Zabawka hit ;) Od czasu do czasu odwracała kubek do góry dnem, uderzała w niego dłonią i mówiła BABA. Wydaje mi się, że to echo zabaw w piaskownicy, gdy mama uderza w foremkę ręką i mówi: "babo, babo zrób się, jak nie wyjdziesz to cię zjem". 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz