Strony

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Odbicie lustrzane w zabawie - ćwiczenia przed czytaniem JA - LA

Zanzi oglądając zapowiedź kolejnej książeczki zetknęła się z sylabą JA i przeczytała ją jako LA... Sięgnęłam wówczas po karty trenujące spostrzegawczość "Lustrzane odbicia zwierząt" wydawnictwa Harmonia. Pomyślałam, że dobrze będzie ją uwrażliwić na przykładanie uwagi nawet do drobnych różnic. 


Zgodnie z instrukcją zaczęłyśmy od prostszej wersji gry. Dziecko dopasowuje połówki motyli. Co chwila słyszałam: nie ma tej połówki motyla! o jest! nie ma tej połówki motyla! a nie, jest! :D



Wyjęłam tylko kilka motyli, ale w pudełku jest aż 45 różnych.


W wersji trudniejszej przewracamy karty na drugą stronę. Należy dopasować cienie zwierząt w odbiciu lustrzanym i ułożyć je koło siebie tak, aby stykały się szarym paskiem.


Dziecko może samo sprawdzić czy dobrze połączyło pary np. wkładając je do pudełka i dociskając pokrywką. Wówczas po obróceniu na drugą stronę powinien powstać symetryczny motyl. Zanzi woli jednak po prostu obracać potem kartki na drugą stronę. 



Ciekawe zadanie, bo można przy okazji rozszerzyć słownictwo dotyczące zarówno nazw zwierząt, jak i rzadszych kolorów.

P.S. Próbowałyśmy też na 45 motylach, ale było tego za dużo dla Zanzi. Obecnie optymalnie to 10-15 motyli, bo samodzielnie potrafi odszukać pary i czerpie z tego satysfakcje.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz