Strony

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Zabawa w sklep

Wieczorem Zanzi mnie zaskoczyła. Gdy wróciliśmy do domu po odwiedzinach u rodziny, rzuciła się na półkę wyciągać kolorowe miski i słój z liczmanami w kształcie owoców. Sądziłam, że znów chce sortować przedmioty, więc przygotowałam dla niej szczypce, aby urozmaić zabawę. Najpierw po prostu posortowała wszystkie owoce. Rzucała kostką, kręciła tarczą. Potem zaprosiła mnie do zabawy. Powiedziała, że będzie mnie uczyć jak łapać owoce szczypcami :D Przy trzeciej rundzie do zabawy zaprosiła Dużego. Oznajmiła mu, że będzie grała w kasę (?). Po chwili okazało się, że jest sprzedawczynią i Duży może u niej kupować owoce. Mówi czego potrzebuję i w jakiej ilości, a Zanzi szczypcami nakłada mu odpowiednią ilość. 





Dotychczas z zabaw naśladowczych w obiegu było tylko gotowanie, karmienie i leczenie. Zabawa w sklep to nowość :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz