Strony

niedziela, 16 marca 2014

10 tydzień - nauka czytania -sylaby (TA, DA)

Nowy tydzień i nowa książeczka z serii Kocham Czytać. Powoli korzystanie z zeszytów p.Cieszyńskiej stało się rutyną. Rano wstajemy, śniadanie, wspólne zabawy, drugie śniadanie, mała Kru kładzie się na drzemkę i wtedy się zaczyna :) Mamy 1,5h tylko dla siebie. Ja i Zanzi. Czasu musi starczyć i na brudzące malowanie i na czytanie. 




Czy widzicie ile nowych wyrazów? Uhu... Bałam się, ale dałyśmy radę.


Klasycznie zaczynałyśmy od powtarzania nowych sylab. Od dziwo Zanzi uwielbia je dopasowywać. Mi osobiście to ćwiczenie lekko się już znudziło, bo jest przy każdej sylabie, ale Zazni nie daje mi go pominąć gdy tylko je dostrzega. Dzięki temu układała je prawie codziennie, co dało dużo powtórzeń. Na tyle dużo, że TA, DA przestała się w końcu mylić :) Czasem pomagało jej w odczytaniu przypomnienie przy jakiej ilustracji w książeczce znajdowała się dana sylaba.


Jako, że w tym tygodniu Zanzi chętnie korzysta z akwareli, wydrukowałam wszystkie sylaby jakie dotychczas poznała i najpierw je czytałyśmy, a potem malowałyśmy. 



Robiłyśmy także powtórkę z wyrażeń dźwiękonaśladowczych, tylko w innym wydaniu. Tu wykorzystywałyśmy czytanie globalne i łączyłyśmy to z ruchem. Materiały z książeczki "Dziecko słoneczko"


Ćwiczyłyśmy także czytanie globalne dotyczące podstawowych czynności. Tutaj Zanzi czasami sobie pomagała i odczytywała pierwsze sylaby. Ułatwiało jej to przypomnienie całego wyrazu.


Powyżej czytanie przypadkowych sylab na ubraniu robota.


Nie zabrakło także łączenia sylab mazakiem w pary :) To chyba żadnej z nas się nie znudzi do końca nauki czytania :)


Powyżej czytanie całych sekwencji. Ważne jest, aby dziecko faktycznie czytało tyle sylab, ile jest napisanych. Normalnie pewnie Zanzi nie chciało by się ich tyle razy czytać, ale ona nie po prostu czyta sylaby, tylko odczytuje co mówi kornik, który schował się w drzewie. Krótka opowieść, a nagle zadanie staje się dla Zanzi fascynujące i zachęca by Duży dołączył się do zabawy :)


Tym razem łącznie w pary podwójnych sylab


Gdy to się udało, była okazja by poćwiczyć liczenie do 20. A nawet do 24, bo palec trochę błądził licząc ;)


Pojawiły się także nowe wyrazy do ćwiczenia czytania globalnego, tym razem dotyczące części twarzy. O dziwo jedno powtórzenie i Zanzi zapamiętała. Chyba pomaga sobie odczytując pierwsze samogłoski i sprawdzając co zostało. Jednak pewna obranej przez nią strategii nie jestem ;)


W wolnych chwilach korzystałyśmy także z nowej układanki, o której niedawno pisałam.

Ten tydzień poza ćwiczeniem nowych sylab był początkiem wielkiego powtórzenia. Spostrzegłam, że Zanzi czasami myli PA, FA, BA. Myślę, że warto będzie cały kolejny tydzień poświęcić na lepsze utrwalenie już zdobytych sylab, niż wprowadzanie nowego materiału. Szczególnie, że pozostało przed nami jeszcze kilka ciekawych ćwiczeń z Moich Sylabek. A nowe mam nadzieję już w drodze. Udało mi się zakupić używane, stan idealny, a taniej :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz