Strony

sobota, 15 marca 2014

Pierwszy sorter

Od kilku tygodniu proponuję Kru zabawę sorterem. Cztery duże klocki, cztery otwory. Przeszłyśmy już przez moment, gdzie frajdą było wyjmowanie wszystkiego ze środka i fascynacje wkładaniem. Teraz gdy wskazuję, w który otwór Kru ma celować, to tak dwa na trzy razy się jej udaje. W innym wypadku klocek wypada z ręki przy próbie dopasowywania. Klocki są na tyle duże, że Kru trzyma je całą dłonią. Wczoraj trafiłam zaś na taki wynalazek:


Puszka po mleku i słomki pocięte na mniejsze kawałki. 


Obawiałam się, czy Kru sobie poradzi, ale okazuję się, że jest to zabawa z 99% skutecznością. Widzicie jaki chwyt? Ciekawe czy to po zabawie puzzlami z małymi uchwytami?


W takim sorterze najlepsze jest to, że 11 miesięczna Kru może ćwiczyć celność, ale 2,7/12 Zanzi może ćwiczyć cierpliwość i czekać na swoją kolejkę. Okazało się bowiem, że gra zainteresowała obie panny. Wprowadziliśmy zasadę, że gdy bawią się razem, to wkładają słomkę po kolei, raz jedna, raz druga. To było wyzwaniem dla Zanzi ;)

Pomysł zaczerpnięty z bloga mamy bardziej doświadczonej:  http://madredziecko.blogspot.com/2014/03/puszka-z-dziurka.html 

1 komentarz:

  1. Dobre. I proste! A czekanie.. oj czekanie to dla starszaka chyba najtrudniejsza z umiejętnośći... tak siedzieć i siedzeć i patrzeć... ach...

    OdpowiedzUsuń