Strony

niedziela, 2 marca 2014

Obrazek malowany palcami

Zanzi wyciągnęła dziś farby do malowania palcami. Nie, nie po to by malować :) Była zajęta odkręcaniem i zakręcaniem nakrętek oraz kładzeniem farb spać. Tym razem za legowisko posłużył futerał na aparat. Gdy farby już się wyspały, udało mi się namówić na malowanie. Sądziłam, że skończy się na "twórczym", radosnym zamalowaniu całej kartki na jeden kolor. I tu niespodzianka. Postał prawdziwy obrazek!


Najpierw powstała czerwona kropka. Dowiedziałam się, że to będzie kwiatek. Po chwili faktycznie powstały płatki. Zaproponowałam by dorysowała łodyżkę. Oburzyła się na mnie. Przecież łodyżka powinna być zielona, a nie czerwona... :) Dostała zieloną farbę i po chwili ukazała się łodyżka. -Czy będą listki? - będą. -A trawa? To może jeszcze chmury namalujesz. I znów gafa. -Mamo, przecież chmury są niebieskie! Po chwili powstała chmura. -To może teraz jeszcze żółte słońce? (tak, uczę się na błędach ;) a na zakończenie zaproponowałam ptaka, bo zostało jeszcze wolne miejsce. Podpowiedziałam, że może najpierw namalować głowę. Potem brzuszek. Niebiesko oko, czerwony dziób i nogi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz